ARTYKUŁ GOŚCINNY

Mama szóstki dzieci, która przestała odkładać siebie na później

Patrząc dziś na swoje życie, widzę kilka momentów, w których powiedziałam sobie: „już jest za późno”. Pierwszy z nich pojawił się tuż po studiach. Byłam mamą dwójki małych dzieci i pojawiła się możliwość pozostania na uczelni. Nie skorzystałam z niej. Wydawało mi się, że to już nie ten etap życia. Bałam się, czy sobie poradzę, czy znajdę czas, czy pogodzę wszystkie role. Dzisiaj widzę, że nie zrezygnowałam dlatego, że nie mogłam. Zrezygnowałam dlatego, że nie uwierzyłam w siebie.

To doświadczenie jest mi bardzo bliskie również dzisiaj, bo pracuję z kobietami, które często stoją dokładnie w tym samym miejscu. Odkładają siebie na później. Najpierw dzieci, najpierw obowiązki, najpierw inni. A własne marzenia i potrzeby zostają gdzieś na końcu listy.

Przez wiele lat szukałam swojej drogi. Jestem mamą szóstki dzieci i zawsze wiedziałam, że macierzyństwo jest ważną częścią mojego życia. Nigdy nie chciałam z niego rezygnować. Jednocześnie czułam, że nie chcę być wyłącznie żoną i mamą. Miałam w sobie ogromną potrzebę rozwoju. Czułam, że jest we mnie coś więcej, choć kompletnie nie wiedziałam jeszcze co.

Gdy życie napisało scenariusz, w którym wiedziałam już, że na etat nie wrócę, stanęłam przed bardzo ważnym pytaniem: Jak połączyć rozwój, niezależność finansową i życie rodzinne? Jak znaleźć coś, co pozwoli mi być obecną mamą, a jednocześnie nie rezygnować z siebie?

To był moment, w którym odkryłam świat pracy online. Zaczęłam budować markę osobistą. Uczyłam się wszystkiego od początku. Rozwijałam się, zaczęłam współpracę z firmą Eqology, budowałam zespół i pomagałam innym ludziom zmieniać ich zdrowie i życie na lepsze. Osiągnęłam duży sukces, z zewnątrz wyglądało to jak spełnienie marzeń.

A jednak czegoś mi brakowało.

Pamiętam, że w swoim zeszycie zapisałam wtedy cel: „uporządkować swoją pewność siebie”. Zaczęłam zauważać, że kobiety, z którymi pracuję (specjalistki, ekspertki, przedsiębiorczynie) bardzo często nie wierzą w siebie. Podważają swoje decyzje. Nie dostrzegają własnej wartości. I nagle zrozumiałam, że ja robię dokładnie to samo.

Nie brakowało mi kolejnego celu. Brakowało mi jasności. Brakowało mi głębszego poznania siebie.

I właśnie wtedy pojawił się coaching. Początkowo miał być odpowiedzią na pytanie: jak poradzić sobie z brakiem pewności siebie? Ostatecznie stał się drogą do odkrycia tego, kim jestem i jak naprawdę chcę pomagać innym ludziom.

Zrozumiałam, że największą zmianą w moim życiu nie było znalezienie nowego zawodu. Było nią poznanie siebie. Zrozumienie, jak myślę. Jakie są moje talenty. Co jest dla mnie ważne. Nagle wiele rzeczy zaczęło się układać jak puzzle. Pojawiła się jasność. I to właśnie ta jasność zmieniła wszystko.

Dzisiaj najczęściej trafiają do mnie osoby, które utknęły. Często to osoby kompetentne, ambitne, z dużym doświadczeniem zawodowym. Z zewnątrz wszystko wygląda dobrze. A jednak w środku czują, że czegoś brakuje. Zmagają się z niską pewnością siebie, krytykiem wewnętrznym i przekonaniami, które trzymają je w miejscu. Brakuje im jasności.

Wiem, jak wygląda ten chaos. Wiem, jak wygląda poczucie, że można więcej, ale nie wiadomo jak.

Wierzę, że każdy człowiek ma w sobie coś wyjątkowego. Czasami trzeba tylko stworzyć mu przestrzeń, żeby mógł to odkryć. I to właśnie dzisiaj daję światu poprzez coaching.

Nie ma rzeczy niemożliwych. Niemożliwe jest niemożliwe tylko do momentu, aż stanie się możliwe.

Patrycja Komła - Certyfikowany Coach ACC ICF, coach CSR, trener DISC i liderka, a przede wszystkim mama szóstki dzieci, która odnalazła własną drogę. Wspieram specjalistów, ekspertów i przedsiębiorców w budowaniu pewności siebie, odkrywaniu talentów i przechodzeniu przez zawodowe oraz życiowe zmiany.

Znajdziesz mnie na: www.patrycjakomla.pl

Instagram: @autentycznie_spelniona