Kiedyś wydawało mi się, że rozwój osobisty polega na zdobywaniu kolejnych kompetencji. Lepszym zarządzaniu czasem. Skuteczniejszej komunikacji. Umiejętności udzielania informacji zwrotnej. Większej pewności siebie.
Dziś patrzę na to inaczej.
Im dłużej pracuję z ludźmi – jako trenerka, coach i psycholog – tym częściej dochodzę do jednego wniosku.
Jakość naszego życia zależy przede wszystkim od jakości naszych relacji.
Psychologia od lat pokazuje, że to właśnie bliskie, bezpieczne relacje są jednym z najważniejszych czynników wpływających na nasze poczucie szczęścia, zdrowie psychiczne, odporność na stres, a nawet długość życia. Nie bez powodu mówi się, że człowiek rozwija się i dojrzewa w relacji z drugim człowiekiem.
Kilka tygodni temu miałam przyjemność wystąpić na konferencji: Tematem mojego wystąpienia była komunikacja. Po prelekcji zostałam jeszcze długo, rozmawiając z uczestnikami. I choć każdy opowiadał inną historię, usłyszałam ten sam problem.
"Nie potrafimy się dogadać."
Jedna osoba mówiła o konflikcie z nastoletnim dzieckiem. Ktoś inny o trudnych relacjach w pracy. Jeszcze ktoś o małżeństwie, w którym rozmowy zamieniły się w wymianę pretensji.
Na pierwszy rzut oka wydaje się, że wszystkie te historie są zupełnie różne.
A jednak nie są.
Bo bardzo rzadko problemem jest sama komunikacja.
Problemem jest to, co dzieje się wcześniej.
Nie mówimy o swoich potrzebach, bo boimy się zostać ocenieni.
Nie stawiamy granic, bo nie chcemy kogoś zranić.
Nie prosimy o pomoc, bo wydaje nam się, że powinniśmy poradzić sobie sami.
Nie słuchamy, żeby zrozumieć. Słuchamy, żeby odpowiedzieć.
I właśnie wtedy zaczynają pękać relacje.
Zauważyłam też coś jeszcze.
Najwięcej czasu poświęcamy na rozwijanie kompetencji zawodowych. Uczymy się zarządzania, sprzedaży, negocjacji, marketingu czy wykorzzystania sztucznej inteligencji.
A przecież nikt nie uczy nas, jak rozmawiać z osobą, którą kochamy.
Jak przeprowadzić trudną rozmowę bez ranienia.
Jak powiedzieć: „Potrzebuję Cię”.
Jak usłyszeć coś więcej niż same słowa.
Może właśnie dlatego tak wielu ludzi odnosi sukces zawodowy, a jednocześnie czuje się samotnych.
Coraz mocniej wierzę, że rozwój osobisty nie polega wyłącznie na zdobywaniu nowych kompetencji. To przede wszystkim odwaga, by lepiej rozumieć siebie, swoje emocje i potrzeby oraz budować relacje oparte na zaufaniu, szacunku i autentycznej rozmowie.
To przekonanie towarzyszy mi zarówno w pracy psychologa i trenerki, jak i w codziennym życiu. Stało się również inspiracją do stworzenia mojego autorskiego szkolenia online o budowaniu i pielęgnowaniu relacji. Wierzę, że dobre relacje nie są dziełem przypadku. Są umiejętnością, której – niezależnie od wieku i doświadczenia – możemy się nauczyć.
